Nowe modele iMac 21.5″ ukaże się w sprzedaży pod koniec tygodnia

Kilka godzin temu na oficjalnej stronie Apple pojawiła się nowa informacja prasowa z komunikatem o tym, że nowa linia komputerów iMac będzie dostępna dla zwykłych ludzi do zakupu przez trzy dni, już w ten piątek. Dokładniej, chodzi o nowych iMac z ekranem o przekątnej ekranu 21.5″, a model z 27-calowym ekranem, jak i obietnicą wcześniej, pojawi się na półkach sklepów firmowych dopiero w przyszłym miesiącu. Zresztą, począwszy od 30-go listopada, każdy będzie mógł zostawić w przedsprzedaży w sklepie internetowym i na starszy «аймак».

Przypomnę, nowy iMac został zaprezentowany publiczności około miesiąca temu, 23 października, na kolejnej prezentacji Apple w kalifornii w teatrze, który został poświęcony wyjścia iPad mini i Macbook Pro Retina 13″. Najważniejsze zmiany — całkowicie nowy design i brak napędu DVD, co pozwoliło zrobić obudowa typu monoblok na 80 procent cieńsze od poprzednika (przynajmniej tak twierdzi rzecznik prasowy Apple). Również prawdziwe zainteresowanie powoduje technologia Fusion Drive, która pozwala na systemie operacyjnym w trybie automatycznym manipulować plikami i korzystać z szybkiego dysku SSD w połączeniu z tradycyjnym dyskiem twardym.

Należy poświęcić chwilę ceny na różne modele. Komputer z ekranem o przekątnej 21.5″ i czterordzeniowym procesorem Intel Core i5 2.7 Ghz kosztuje 1300 dolarów. Najmocniejszy monoblok z ekranem o przekątnej 27-cali (Intel Core i5 3.2 Ghz, NVIDIA GeForce GTX 675MX) kosztuje 2000 dolarów. Pozostałe opcje wyposażenia, dane techniczne i ceny można znaleźć na odpowiedniej stronie na oficjalnej stronie Apple.

Stali czytelnicy naszego bloga na pewno pamiętają, że około tygodnia temu w sieci wykazała insider informacja dotycząca wyjścia iMac do sprzedaży — według doniesień anonimowe źródła francuskiego wydania «аймаки» musieli zatrzymać aż do przyszłego roku. Jednak, jak widzimy, Apple poradziła sobie ze swoimi wewnętrznymi problemami i nadal mógł zwolnić komputer w sprzedaży w obiecanym terminie. Przed nami jeszcze jeden dowód na to, że do wszelkich plotek o Apple a priori należy traktować z pewną dozą скептецизма i nie wierzyć deklaracjom wątpliwych zasobów «na słowo».